Jak to wszystko się zaczęło

Zwierzęta zawsze były częścią naszej rodziny, naszego stada. Wychowywałam się w domu, w którym były psy, koty, chomiki, papugi, wielkie akwarium, świnka morska, królik miniaturowy i myszki. Nie było tak, że wszystkie te stwory egzystowały w jednym czasie, pojawiały się po sobie, większość jednak spędziła całe swoje życie z nami. Jedynie chomik z nogą w gipsie niestety nie przeżył ucieczki z klatki, a świnka morska po pewnym czasie zmieniła adres i wniosła dużo szczęścia w życie bliskiej nam rodziny. 

Z każdym zwierzakiem wiążą się niesamowite wspomnienia, śmieszne historie, które przeszły do rodzinnych podań, przekazywanych z pokolenia na pokolenie, przywoływanych, żeby cieszyć się tymi chwilami, ubarwić zwykłe życie.

Świnka morska miała chrzest na kamieniu w ogrodzie koleżanki, pierwszy pies, a była nim prawie bokserka, nie chcąc chodzić po śniegu wskakiwał na narty, myszka jechała nad morze lawetą. Odziedziczyliśmy od znajomych rodziców Kaszpirowskiego, suma, który zastygał w bezruchu w akwarium i jestem pewna, że wtedy komunikował się z kosmosem. To tylko kilka smaczków. Potrzebowałabym dużo czasu na opowiedzenie choć ułamka z tych historii.

Do czego zmierzam – możliwość wychowywania się wśród zwierząt i spędzania każdej możliwej chwili blisko przyrody pozwoliła mi lepiej zrozumieć świat fauny. Poprzez wieloletnią obserwację różnych zwierząt nauczyłam się rozumieć sygnały werbalne i niewerbalne wysyłane przez naszych mniejszych braci.

Jako osoba dorosła, która sama stała się mamą, też chciałam, by moje dzieci miały możliwość obcowania ze zwierzętami. 

Zaczeliśmy więc od… krewetek i akwarium. Po czasie jednak stwierdziliśmy, że życie bez psa, to nie życie i zdecydowaliśmy się na baska. 

Była to bardzo przemyślana decyzja. Charakter i usposobienie baska był tym, czego szukaliśmy. Inteligentny, czuły, czysty, cichy, lubiący długie spacery, trochę koci, żyjący na własnych warunkach i stroniący od umizgiwaczy.  

Atena.

Tak ma na imię nasza sunia, której zdjęcia możesz tu oglądać i dowiedzieć się więcej o rasie. Ja mam na imię Aleksandra i od dwóch lat kiełkował we mnie pomysł, że być może powinnam spróbować bardziej profesjonalnie podejść do swojego zamiłowania do czworonogów. Zaczęłam rozmawiać z innymi hodowcami, trenować, zapisałam się do Związku Kynologicznego i zaczęłam chodzić na wystawy, zrobiłam też kurs handlingu.

Cały czas się dokształcam i wolne chwile poświęcam na uczestnictwo w wykładach o  genetyce i zdobywanie potrzebnej wiedzy.

Planujemy pierwszy miot w roku 2025. Szczeniaczki najprawdopodobniej urodziłyby się w grudniu. Zainteresowane osoby zapraszam do kontaktu i rezerwacji poprzez quietwisdomfci@gmail.com. Gdyby komuś do gustu przypadły psie plakaty, również proszę o wiadomość. Chętnie wykonam plakat z Waszym pupilem.

Atena to niesamowicie inteligentna sunia. Pochodzi z Olsztyna z hodowli Pies z Klasą, którą prowadzą pełni pasji ludzie, poświęcający dużo czasu na to, by ich pieski były szczęśliwe. Wspierali mnie przy stawianiu pierwszych kroków, za co jestem bardzo wdzięczna. 

Atena to wysublimowana istota, zwana w okolicy “pięknotką zza płotka”, championka Polski, a przede wszystkim wielką indywidualność. 

Zapraszam do śledzenia jej przygód!

Przewijanie do góry