Magda Masny i Wojciech Pijanowski tworzyli polską telewizję rozrywkową. Teleturniej Koło fortuny z lat 90. przeszedł do historii dzięki swojemu prowadzącemu, który czasem był niesamowicie szarmancki, a czasem tak przaśny, że zdawałoby się, że to jakiś podchmielony sufler robi sobie z niego niezły żart. Z ust Pijanowskiego nie raz padały teksty, które bawiły i na długo zapadały w pamięć.
Drugą osobą, bez której nie byłoby tego teleturnieju to Magda Masny. Jej głównym zadaniem było przestawianie liter, spacerowanie w kusych kreacjach wzdłuż instalacji z hasłem i serdeczne uśmiechanie się do widzów. Magda Masny, nie mówić prawie nic, stanowiła nieodzowną część programu. Biła z niej dobra energia, a jej wdzięk i uśmiech kochały miliony.
Nie mówiło się wtedy o uprzedmiotowieniu, a feminizm był jakimś abstrakcyjnym pojęciem. Zawsze pięknie się prezentując, chodziła na smyczy tamtych czasów. Czasy się zmieniły, znikła wujaszkowata przaśność spod wąsa, a nadeszła pora zbotoksowanych i zestandaryzowanych person na złotym łańcuchu lajków i serduszek.
Jak można się domyślić dziś mowa będzie o prezentowaniu psa na wystawach. W świecie handlerów wyróżnia się 3 metody prezentacji:
Kontynentalna – metoda ta polega na prezentowaniu psa na ringówce. Między ringówką ciasno oblekającą psią szyję a dłonią jest dość spora odległość. Jest to dobra metoda do wystawiania psów małej wielkości, i jest to chyba jedna z bardziej eleganckich metod prezentowania psa. Szyja się wydłuża, głowa jest wysoko uniesiona, grzbiet wciągnięty i napięty, pies na cienkiej lince wygląda trochę jak kukiełka w teatrze. Handler ma możliwość utrzymywania kontaktu wzrokowego z sędzią i możliwość ewentualnej korekcji przez dotyk. Prezentacja ta może być trudna dla psów mocno pobudzonych, reaktywnych, gdyż ciężko się kontroluje ruchy psa.
Amerykańska – jest podobna do kontynentalnej, tylko tutaj sznurek/łańcuszek ringówki jest ściągnięty i psa trzyma się bardzo blisko szyi. Daje to dużą kontrolę, możliwość korekcji dotykiem ale też stawia psa pod presją, a żaden zwierzak nie wytrzyma długo w takiej bardzo silnie wymuszonej pozycji. Ważne, by dobrze wyczuć swój moment i nie trzymać psa w pozycji z przeniesionym ciężarem ciała zbyt długo. Należy zrobić to tylko wtedy, gdy sędzia patrzy. Pod presją krótko trzymanej ringówki pies może zaprotestować i całe wystawianie będzie fiaskiem.
Brytyjska – metoda ta polega na prezentowaniu psa na luźnej smyczy naprzeciwko handlera. Tak wystawia się oczywiście psy ras brytyjskich. Pięknie prezentuje się tą metodą psy o idealnej anatomii. Jest to metoda przyjazna dla psów, nie ma w niej presji. Jest też dość spektakularna, jeśli wytrenuje się napiętą postawę u psa i przenoszenie ciężaru na znak w odpowiednim momencie, a handler będzie mógł odejść na większą odległość od niego. Osiągnięcie takiego poziomu jest widowiskowe i cenione, bo wygląda tak, jakby pies sam się chciał zaprezentować. Minusem wystawiania tym sposobem jest to, że sam handler stoi tyłem do sędziego i nie widzi jego reakcji.
Niezależnie, jaką metodę wybierzemy i w jakiej nasz pupil najlepiej się zaprezentuje należy pamiętać, ze mimo idealnego ustawienia można trafić na stronniczego sędziego, a czasem sam pies może się zdekoncentrować, zirytować puszeniem i posłać złowrogie kłapnięcie zębami. Cóż, pozostaje się wtedy wdzięcznie uśmiechnąć i szykować do następnego odcinka, bo fortuna… kołem się toczy.

