Dlaczego jednych ludzi lubimy od razu, stają się nam bliscy jak dom, czy kasztan w parku, a do innych nie będziemy nigdy czuć sympatii? Nazwijmy to chemią, każdy ma pewnego rodzaju upodobania wynikające albo z ‘genetycznego zaprogramowania’, nabytych doświadczeń albo z uwarunkowań kulturowych. A kogo lubią baski? Nie będę generalizować, bo może być tutaj różnie, więc zadajmy bardziej specyficzne pytanie: kogo lubi Atena? Tutaj mogę wymienić kilka typów, ras psów, z którymi jest nam dobrze i może osobom, które szukają inspiracji pomoże to w poszukiwaniach kumpli na spacery.
Kumple do wyścigów: Charty. Nie ma jak biegi z chartami, nikt inny nie biega tak szybko. Charty gonią za piłką, baski gonią charty. Biegają w kółko, biegają za czymś, po prostu biegają aż komuś się znudzi.
Mega chemia: wyżły niemieckie (❤️), duże i średnie pinczery, münsterländery. Wszystkie psy, które lubią przyrodę, przestrzeń, ruch i mają w sobie coś z myśliwego.
Dobra zabawa: wszystkie większe psy, które nie przestraszą się specyficznego nawiązywania znajomości przez basenji: wszystkie większe pieski, które lubią biegać i się bawić, i są odporne na zaczepki oraz specyficzny sposób nawiązywania znajomości. Co mam na myśli? Baski przez swą ciekawość i bezpardonowość potrafią jak kangur stanąć na tylnych łapach i obwąchać ucho nowo napotkanego pieska, potrafią pacnąć w głowę łapą, potrafią ‘tryknąć’ nosem w zadek albo kark, nawet uszczypnąć, żeby powiedzieć “berek, ty gonisz”, ale.. no właśnie kto to zrozumie..? Po takim wstępie część psów może stwierdzić: ‘wariatka’ albo ‘ok, zobaczymy, co z tego będzie’. Po zobaczymy, zazwyczaj jest dobra zabawa, ale trzeba przejść przez ten pierwszy etap i mieć w sobie dużo luzu, by pozwolić psom się zapoznać po swojemu. Najlepiej gdy takie znajomości zawiązują się w parkach albo miejscach, gdzie jest dużo przestrzeni. Nawiązywanie znajomości w pośpiechu, w ruchliwym miejscu do niczego nie doprowadzi, pieski się obwąchają i każdy pójdzie w swoją stronę, bo na zabawę w takiej przestrzeni zazwyczaj nie ma miejsca. To raczej ersatz znajomość niż znajomość.
Kumple do sprawdzania terenu i psot: inne baski. Gdy dwa baski zostaną spuszczone ze smyczy i mają do dyspozycji cały park.. Oj.. . Napędzają się wzajemnie do obczajania wszystkich zakamarków, łącznie z wózkami dzieci, kocami piknikowymi innych ludzi i totalnie zapominają, że kiedyś reagowały na stój, zostaw, wróć. Gwizdek, kliker, czy cokolwiek – przestaje działać. Gdy Atena spotkała się z kolegą basenji, to musiałyśmy z koleżanką bardzo przepraszać za to, że nasze psy wykradły kanapki dziewczynom, które przyszły sobie posiedzieć na kocu w parku. Gdy baski się spotkają jak za pomocą magicznej różdżki instynkt włącza sie ze zdwojoną siłę i muszą, po prostu muszą wszystko sprawdzić, każdego innego psa obwąchać i wszędzie zajrzeć.
Pociąg do bicepsów – Atenę ciągnie do amstaffów, staffordów, pitbuli, buldogów. Po prostu lubi i zupełnie nie ma w niej strachu czy szacunku do postawnych, umięśnionych kolegów czy koleżanek.
Miłoście (choć ponoć nie ma liczby mnogiej) i romanse: A tu właśnie ciekawostka, bo dwóch wybranków naszej Ateny łączyło jedno imię (nomen omen: Zeus) i… nic poza tym. Jeden wybranek to potężny i autorytarny basset a drugi cudowny, radosny kundelek. Najpiękniejsze w tym jest też to, że z właścicielami też się lubimy.
Oczywiście parson russell terrier, to taka miłość trochę narzucona, pies moich rodziców. Był pierwszy, on oszalał na jej punkcie, ona go traktuje z przymrużeniem oka. Przekomarzają, pacają, potem śpią razem, stare, dobre małżeństwo.
Jamniki – Jamnik to osobna kategoria, wybitna. Choć to małe pieski, temperament mają ogromny i to chyba ciągnie Atenę do jamników. I baski i jamniki to jedne z najbardziej upartych ras, więc coś jest na rzeczy, że ciągnie je do siebie.
Brak chemii zupełny: pieski typu puszek. Niestety z mniejszymi pieskami takimi jak pomeraniany, jorczki ciężko jest się zakolegować. ponieważ zaraz zaczynają szczekać, a to denerwuje i prowokuje. Basenji jest ciekawski a mniejsze pieski nie lubią takich wścibskich, natarczywych, przekraczających granicę psów. Trzeba też zrozumieć, że dla baska taki piesek często może kojarzyć się z kimś, kogo można by łapać (czy nawet upolować) i te relacje niestety nie wychodzą.
Często przy spotkaniach z innymi psami pada pytanie z ust właściciela: to suczka czy pies. Zawsze odpowiadam, ale nie zawsze chce mi się tłumaczyć, że w przypadku naszego basenji płeć zupełnie nie ma znaczenia, bo liczy się właśnie… chemia. Mamy koleżanki i mamy kolegów, są miłości i ‘psy w typie”. Ważne, żeby były i mogły spędzać ze sobą czas, bo wtedy pies jest szczęśliwy.

